Witam drogie Mireczki….

Witam drogie Mireczki.
Potrzebuje porady.

Pod koniec lutego kupiłem samochód od „znajomego znajomego”. Człowiek niby zaufany i polecany miał sprowadzić pewny samochód. Ostatecznie doszło do transakcji i zapłaciłem za samochód ponad 20 tys.
Sprzedający zapewniał, że samochód jest w 100% nic tylko siadać i jeździć. Podczas przeglądu polecono mi wymienić jedna uszczelkę oraz wahacz. Po kilku tygodniach zaczęło dymić i śmierdzieć spalinami (Disel) i zaczął się pojawiać komunikat o DPFie.
Zawiozłem samochód do znajomego mechanika wymienić ten wahacz i uszczelkę i przy okazji sprawdził mi ogólnie samochód.
Okazało się, że dpf i katalizator jest wycięty.
Przed kupnem miałem dostać wszystkie faktury za naprawy i wymiany, które byly dokonane w tym dpf miał być nowy i miała być na to faktura (której do dziś nie widziałem). Zadzwoniłem do sprzedającego i opisałem sytuację, powiedział, mi żebym znalazł mechanika, który zna się na rzeczy bo dpf i katalizator jest na 100% i był wymieniany. Ostatecznie odstawiłem mu samochód i miał zająć się tym. Po kilku dniach odebrałem samochód i sprzedający powiedział mi, że wsadził katalizator- błąd dpf zniknął ale oddałem samochód do znajomego, żeby sprawdził co zostało zrobione. W komentarzu wrzucę zdjęcia.
Okazało się, że tylko skasował błąd z komputera i to wszystko. Dodatkowo okazało się, że dach, błotnik, i tylnia klapa i maska są oryginalne, reszta elementów szpachlowana i malowana, w niektórych miejscach miernik pokazywał ponad 500.

Wiem, że zaistniała sytuacja jest również moja wina ale w tym momencie zastanawia się jak to rozegrać.
Czy rządać od sprzedającego zwrotu części pieniędzy.
Mechanik mi podpowiedział, że mogę sprawę zgłosić jako wada ukryta. Czy mam jakieś szanse na wygranie?

Z góry dziękuję za pomoc

#samochody #motoryzacja #prawo