Peugeot pręży muskuły W 2006…

Peugeot pręży muskuły

W 2006 roku firma z Sochaux pokazała światu swoje osiągnięcie inżynierii – silnik V12 HDI FAP. Miał on 5,5 litra pojemności, moc 700 KM i 1200 Nm momentu obrotowego, powstał, by nawiązać walkę z Audi na arenie w Le Mans. Jednak zanim wsadzono go do bolidu, zadebiutował w prototypie luksusowej limuzyny.

Umieszczony jest centralnie, poprzecznie przed tylną osią i ją też napędza, a przykręcony jest do rurowej ramy. Kąt rozwarcia cylindrów to 100 stopni, dzięki czemu środek ciężkości ulokował się bardzo nisko. Pod silnikiem znajduje się sześciostopniowa, sekwencyjna skrzynia biegów, zdolna obsłużyć ten gigantyczny moment. Rzekoma prędkość maksymalna to 299 km/h. Auto waży 1800 kg i ma ponad 5 (pięć!) metrów długości.

Auto stoi na dwudziestocalowych felgach, ma diody LED w lampach z przodu i z tyłu, cały dach jest przeszklony, wewnątrz ekran dotykowy (2006 rok!) sterujący radiem, odtwarzaczem mp3 i nawigacją, skóra & drewno.

Zatem widzimy, że Francuzi też umieją w segment premium. Można by to trochę skrócić, dać silnik 3.0 V6 lub stworzyć większy i rzucić do walki z Panamerą. Niestety, segment premium należy wyłącznie do wielkiej niemieckiej czwórki i nic tego nie zmieni.

#rzetelnafura -> ciekawe autka
#samochody #motoryzacja #carboners #peugeot #gruparatowaniapoziomu