Roczny projekt gruzmobilu….

Roczny projekt gruzmobilu.
Jest już prawie skończony, pozostały pomniejsze pierdoły (ʘ‿ʘ)

Tak, kasa dosłownie wywalona w błoto #pdk

#4×4 #offroad #diy #motoryzacja #samochody #mechanikasamochodowa #jdmboners

Witam drogie Mireczki….

Witam drogie Mireczki.
Potrzebuje porady.

Pod koniec lutego kupiłem samochód od „znajomego znajomego”. Człowiek niby zaufany i polecany miał sprowadzić pewny samochód. Ostatecznie doszło do transakcji i zapłaciłem za samochód ponad 20 tys.
Sprzedający zapewniał, że samochód jest w 100% nic tylko siadać i jeździć. Podczas przeglądu polecono mi wymienić jedna uszczelkę oraz wahacz. Po kilku tygodniach zaczęło dymić i śmierdzieć spalinami (Disel) i zaczął się pojawiać komunikat o DPFie.
Zawiozłem samochód do znajomego mechanika wymienić ten wahacz i uszczelkę i przy okazji sprawdził mi ogólnie samochód.
Okazało się, że dpf i katalizator jest wycięty.
Przed kupnem miałem dostać wszystkie faktury za naprawy i wymiany, które byly dokonane w tym dpf miał być nowy i miała być na to faktura (której do dziś nie widziałem). Zadzwoniłem do sprzedającego i opisałem sytuację, powiedział, mi żebym znalazł mechanika, który zna się na rzeczy bo dpf i katalizator jest na 100% i był wymieniany. Ostatecznie odstawiłem mu samochód i miał zająć się tym. Po kilku dniach odebrałem samochód i sprzedający powiedział mi, że wsadził katalizator- błąd dpf zniknął ale oddałem samochód do znajomego, żeby sprawdził co zostało zrobione. W komentarzu wrzucę zdjęcia.
Okazało się, że tylko skasował błąd z komputera i to wszystko. Dodatkowo okazało się, że dach, błotnik, i tylnia klapa i maska są oryginalne, reszta elementów szpachlowana i malowana, w niektórych miejscach miernik pokazywał ponad 500.

Wiem, że zaistniała sytuacja jest również moja wina ale w tym momencie zastanawia się jak to rozegrać.
Czy rządać od sprzedającego zwrotu części pieniędzy.
Mechanik mi podpowiedział, że mogę sprawę zgłosić jako wada ukryta. Czy mam jakieś szanse na wygranie?

Z góry dziękuję za pomoc

#samochody #motoryzacja #prawo

Chiński samochód…

Chiński samochód dyrektorski

Brilliance BS6 to konkurent Kii Magentis, Hyundaia XG35, SsangYonga Chairmana i Daewoo Leganzy w segmencie aut z klasy executive, ale postrzeganej na sposób azjatycki przełomu dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku. Do prawdziwych marek premium z Niemiec nie mają startu, ale pozwalają na nieco więcej luksusu i nieco mniej plastiku wewnątrz.

Samochód sprzedał się w bardzo małej ilości w Europie, gdyż wyniki testów zderzeniowych nie gwarantowały przeżycia wypadku (filmik), a cena kształtowała się na poziomie 18 000 euro – za te pieniądze można mieć Mondeo lub Passata. Brilliance chciało oferować to truchło również w USA za około 25 000 dolarów – za te pieniądze można mieć Toyotę Camry, więc wycofało się z tego pomysłu. W Europie oferowany był przez chwilkę w 2007 roku prez niezależnego belgijskiego importera. Obecnie jest to poszukiwany model przez fanów chińskiej motoryzacji (na pewno tacy są) i pozwala na wyróżnienie są na zlotach fanów chińskiej motoryzacji (czy takie są?).

Napędzany był przez silnik Mitsubishi 4G63 2.0 w benzynie, 122KM co pozwalało na sprint do setki w 13,8 sekundy.
Bryła nadwozia to jakiś odpad kupiony od Giugiaro.

#rzetelnafura -> czasem robię wyjątek i prezentuję nierzetelne fury
#samochody #motoryzacja #carspotting #brilliance #chiny